.NET i takie tam

Włochy 2008

leave a comment »

W niedzielę w nocy zawitałem z powrotem do Dublina. Spędziłem pięć dni w miejscu gdzie nie obowiązują przepisy ruchu drogowego, gdzie wciąż twardą ręką rządzi mafia a słowa takie jak pizza czy pasta nabierają całkiem nowego znaczenia. Wróciłem z państwa w państwie – Sycylii.

Zwiedziłem Trapani, Palermo, Mondeo, Linguaglossa no i ma się rozumieć, obowiązkowo, Corleone. Widziałem Etnie – największym czynny wulkan Europy.

Zmęczony jednak niezmiernie zadowolony – powoli wracam do rzeczywistości.

Written by sakowicz

Kwiecień 15, 2008 @ 9:27 am

Napisane w Misc

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: