.NET i takie tam

Inkubatory przedsiębiorczości

leave a comment »

Czemu, jak już ktoś w tej Polsce wpadnie na dobry pomysł i zacznie go realizować, to i tak go musi w którymś momencie spiep***. Akademickie inkubatory przedsiębiorczości są to ośrodki które pomagają w zakładaniu/rozwijaniu własnego biznesu. Co oferują? Cóż jak na polskie warunki całkiem sporo. Po pierwsze nie trzeba zakładać własnej firmy – AIP zapewniają osobowość prawną – dzięki temu odchodzi nam płacenie składni ZUS. Dalej jest już tylko lepiej poprowadzą za delikwenta księgowość, zapewnią pomoc prawną, udostępnią biuro, wesprą marketingowo. Wszytko za jedyne 64 zł opłaty wpisowej i 244 zł brutto za pakiet usług AIP – już nie doczytałem czy to 244 zł to miesięcznie czy jednorazowo bo ulotka był a nadziewana sformułowaniami w stylu: młodzi wizjonerzy czy przyszła elita polskiego biznesu.
OK, wszystko pięknie (o ile to nie jest znowusz jakiś przekręt i ktoś nie robi kogoś w balona) – tyle, że ten kto to wymyślił dodał dwa poważne ograniczenia. Uno – inkubacja może trwać maksymalnie 24 miesiące – co jest czasem wystarczającym jeśli wszystko idzie gładko (czy my żyjemy w idealnym świecie?). W przypadku problemów (brak zleceń, problemy w płatnościach ect.) jakjuż taką firmę spuszczą na głęboką wodę, to polski system biurokratyczno/podatkowy, spuści tychże wizjonerów, ale tym razem już dosłownie.
Drugim ograniczeniem jest, że inkubator może założyć tylko osoba która nie ukończyła 30 roku życia – no to już totalny idiotyzm. Co mi po tym? – jak wrócę do Polski (jeśli w ogóle wrócę) to będę grubo po 30. Po co takim ludziom pomagać, niech sobie sami walczą z systemem? Ciekaw jestem, czy to sposób, w jaki nasz kaczorek wybrał sobie na faworyzowanie, tych którzy zostali w Polsce?

Teraz porównując do rzeczywistości z która stykam się na co dzień (i całe szczęście). W Dublinie jest ogromna ilość wszelkiej maści Businness Parków, Industrial Estate ect. Teraz, jak to wykładał mi znajomy Irlandczyk (nota bene właściciel małej firmy informatycznej). Biznes parki czerpiące korzyści z programów rządowych – są zobowiązane do organizowania kursów uczących jak zakładać i prowadzić firmę. Po takim kursie możemy przedłożyć w nich biznes plan i plan rozwoju i jeśli zostaną one zaakceptowane (z ewentualnymi poprawkami) dostajemy biuro, pomoc prawną i przez pierwszy rok pieniądze na rozwój. Oczywiście w tym okresie firma powinna zacząć przynosić dochody. Po roku w zależności od kondycji firmy – jesteśmy albo zostawiani sami sobie bądź nadal nam pomagają. A zapomniałem dodać, że takie firmy są również zwolnione czy też uprawnione do specjalnych ulg podatkowych które nie kończą się po okresie ‚inkubacji’. Przy czym należy zaznaczyć, że system podatkowy w Irlandii jest zdecydowanie przyjaźniejszy dla przedsiębiorcy niż polski. Oczywiście znajomy nie słyszał o żadnych ograniczeniach wiekowych.

Podsumowując – nareszcie ktoś w Polsce zaczyna sobie zdawać sprawę, że rozwój polskiego biznesu nie nastąpi sam z siebie i trzeba mu pomóc. To bardzo dobrze, pierwsze oznaki, że ktoś zaczyna myśleć nie tylko o własnym korycie. Z drugiej strony o ile 24 miesięczny okres inkubacji jestem wstanie zrozumieć, to ograniczenia wiekowego już nie. Jak już ktoś oferuje szansę to niech będzie ona dostępna dla wszystkich bez wyjątku.

Written by sakowicz

Lipiec 24, 2007 @ 8:47 am

Napisane w Misc

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: