.NET i takie tam

Archive for Lipiec 2007

Hop … Hop … Hopper

with one comment

Hopper jest kolejnym narzędziem, dostarczonym nam z Windows Mobile 6 SDK. Jego zadaniem jest pomóc nam w poszukiwaniu potencjalnych problemów. Jak on działa? Otóż Hopper nie robi nic innego, poza ‚bombardowaniem’ ekranu naszego PDA symulowanymi, przypadkowymi, naciśnięciami rysika tudzież klawiatury. Ponieważ, narzędzie, początkowo przeznaczone było do testowania samego systemu – symulowane kliknięcia obejmują cały ekran naszego urządzenia. To może prowadzić do zamknięcia bądź przysłonięcia, testowanej przez nas aplikacji. Dlatego też aby temu zaradzić potrzebny jest dodatkowy program tzw. FocusApp którego zadaniem jest okresowe uruchamianie testowanej przez nas aplikacji. Prosty przykład takiego programu można znaleźć w katalogu <sdk_root>\Tools\FocusApp, aby go przystosować do naszych potrzeb musimy jedynie zmienić ścieżkę do aplikacji którą planujemy testować:

// Adjust the following to suit your needs
#define SLEEP_TIMEOUT TEN_SECONDS
TCHAR *g_pszAppName = TEXT("Program Files\CECamera\CECamera.exe");

Aby rozpocząć test musimy na urządzeniu umieścić program który chcemy przetestować, FocusApp i plik Hopper.exe. Następnie uruchamiamy FocusApp i zaraz szybko Hopper.exe. Od tego momentu Hopper rozpoczyna bombardowanie ekranu i nasza aplikacja poddawana jest testowaniu. Im dużej test trwa tym większe szanse znalezienia ewentualnych problemów. W trakcie procesu certyfikacji M2M Microsoft przeprowadza tylko jednogodzinne testy przy użyciu Hopper’a.

Problem z Hopper’em jest taki, że potrafi on tylko znaleźć problem, ale już nie powie nam co, było jego przyczyną. Owszem na urządzeniu w katalogu \testlog możemy znaleźć pliki *.log ale są to zrzuty uruchomionych procesów i statystyki ‚kliknięć’, które raczej średnio pomogą nam w znalezieniu bug’a. Jednym z rozwiązań jest uruchomienie aplikacji w trybie debug (aplikacja podłączona do Visual Studio) i uniemożliwienie Hopper’owi zamknięcia programu. W ten sposób, przynajmniej, Visual Studio poinformuje nas gdzie wystąpił problem.

Więcej informacji można znaleźć na blogu Hopper’a.

Written by sakowicz

Lipiec 31, 2007 at 4:13 pm

Napisane w .NET CF, Tools

1450010001

2 komentarze

Device Emulator jest pełen tajemnic. Nowością którą dziś odkryłem, jest możliwość wysyłania SMS które po chwili ‚wrócą’ do naszego ‚urządzenia’. Wystarczy wysłać je pod magiczny numer 1450010001. Co ciekawsze numer ten działa niezależnie od systemu jaki emulujemy. Ktoś powie ‚A po co mi to teraz gdy mam Cellular Emulator?’ i będzie miał rację tyle, że jak już wcześniej pisałem Cellular Emulator działa tylko dla systemu Windows Mobile 6 i nawet nie myśli ‚rozmawiać’ z WM 5, co nie zawsze mi wystarcza. Ale to nie wszystko, podobnych magicznych numerów jest więcej.

Written by sakowicz

Lipiec 30, 2007 at 9:03 pm

Napisane w .NET CF, Tools

Projekt Jing

leave a comment »

Potrzebujesz komuś wytłumaczyć jak coś zrobić? Nie pisz, nagraj screencast! Pomoże Ci w tym Projekt Jing – za darmo możesz sobie ściągnąć program do tworzenia zrzutów ekranowych i filmików w formacie Flash’a. Ale to nie wszystko, możesz również opublikować swoją prezentację na specjalnym serwerze i znajomemu wysłać tylko link. Proste i przyjemne, powiedziałbym że, nawet zbyt proste – gdyż nie mamy udostępnionych, żadnych opcji kompresji obrazu/dźwięku. Ale do prostych zastosowań jak najbardziej wystarczy.

Written by sakowicz

Lipiec 28, 2007 at 2:02 pm

Napisane w Tools

Visual Studio 2008 Beta 2

4 komentarze

Visual Studio 2008 Beta 2

Visual Studio 2008 Beta 2 jest już dostępne. Microsoft twierdzi, że jest to wersja w pełni stabilna i wszelkie zmiany w stosunku do wersji finalnej będą udokumentowane. Pożyjemy zobaczymy, jak na razie, ściąga się obraz wersji Professional i tak sobie myślę, że zapowiada się długi weekend 🙂

Written by sakowicz

Lipiec 27, 2007 at 8:37 am

Napisane w .NET, .NET CF, Tools

WebCast’y

leave a comment »

Jeden obraz wart jest tysiąca słów – mówi chińskie powiedzenie. Dla osób które się z nim zgadzają podaje link. Strona zawiera odnośniki do wszystkich webcast‚ów Microsoftu odnoszących się do technologii mobilnych. Świetne źródło wiedzy – sporo z nich już obejrzałem, reszta czeka na chwilę wolnego. Faktem jest, że niektóre z nich są nieco nudnawe, szczególnie gdy wałkujemy jakiś temat, któryś raz z kolei. Ale i tak warto je obejrzeć bo a nuż zauważymy/usłyszymy coś nowego, wartego uwgi. Ja np. ‚oglądam’ takowe prezentacje w trakcie robienia porządków na dysku.

Written by sakowicz

Lipiec 26, 2007 at 2:10 pm

Napisane w .NET CF, Screencasts

Inkubatory przedsiębiorczości

leave a comment »

Czemu, jak już ktoś w tej Polsce wpadnie na dobry pomysł i zacznie go realizować, to i tak go musi w którymś momencie spiep***. Akademickie inkubatory przedsiębiorczości są to ośrodki które pomagają w zakładaniu/rozwijaniu własnego biznesu. Co oferują? Cóż jak na polskie warunki całkiem sporo. Po pierwsze nie trzeba zakładać własnej firmy – AIP zapewniają osobowość prawną – dzięki temu odchodzi nam płacenie składni ZUS. Dalej jest już tylko lepiej poprowadzą za delikwenta księgowość, zapewnią pomoc prawną, udostępnią biuro, wesprą marketingowo. Wszytko za jedyne 64 zł opłaty wpisowej i 244 zł brutto za pakiet usług AIP – już nie doczytałem czy to 244 zł to miesięcznie czy jednorazowo bo ulotka był a nadziewana sformułowaniami w stylu: młodzi wizjonerzy czy przyszła elita polskiego biznesu.
OK, wszystko pięknie (o ile to nie jest znowusz jakiś przekręt i ktoś nie robi kogoś w balona) – tyle, że ten kto to wymyślił dodał dwa poważne ograniczenia. Uno – inkubacja może trwać maksymalnie 24 miesiące – co jest czasem wystarczającym jeśli wszystko idzie gładko (czy my żyjemy w idealnym świecie?). W przypadku problemów (brak zleceń, problemy w płatnościach ect.) jakjuż taką firmę spuszczą na głęboką wodę, to polski system biurokratyczno/podatkowy, spuści tychże wizjonerów, ale tym razem już dosłownie.
Drugim ograniczeniem jest, że inkubator może założyć tylko osoba która nie ukończyła 30 roku życia – no to już totalny idiotyzm. Co mi po tym? – jak wrócę do Polski (jeśli w ogóle wrócę) to będę grubo po 30. Po co takim ludziom pomagać, niech sobie sami walczą z systemem? Ciekaw jestem, czy to sposób, w jaki nasz kaczorek wybrał sobie na faworyzowanie, tych którzy zostali w Polsce?

Teraz porównując do rzeczywistości z która stykam się na co dzień (i całe szczęście). W Dublinie jest ogromna ilość wszelkiej maści Businness Parków, Industrial Estate ect. Teraz, jak to wykładał mi znajomy Irlandczyk (nota bene właściciel małej firmy informatycznej). Biznes parki czerpiące korzyści z programów rządowych – są zobowiązane do organizowania kursów uczących jak zakładać i prowadzić firmę. Po takim kursie możemy przedłożyć w nich biznes plan i plan rozwoju i jeśli zostaną one zaakceptowane (z ewentualnymi poprawkami) dostajemy biuro, pomoc prawną i przez pierwszy rok pieniądze na rozwój. Oczywiście w tym okresie firma powinna zacząć przynosić dochody. Po roku w zależności od kondycji firmy – jesteśmy albo zostawiani sami sobie bądź nadal nam pomagają. A zapomniałem dodać, że takie firmy są również zwolnione czy też uprawnione do specjalnych ulg podatkowych które nie kończą się po okresie ‚inkubacji’. Przy czym należy zaznaczyć, że system podatkowy w Irlandii jest zdecydowanie przyjaźniejszy dla przedsiębiorcy niż polski. Oczywiście znajomy nie słyszał o żadnych ograniczeniach wiekowych.

Podsumowując – nareszcie ktoś w Polsce zaczyna sobie zdawać sprawę, że rozwój polskiego biznesu nie nastąpi sam z siebie i trzeba mu pomóc. To bardzo dobrze, pierwsze oznaki, że ktoś zaczyna myśleć nie tylko o własnym korycie. Z drugiej strony o ile 24 miesięczny okres inkubacji jestem wstanie zrozumieć, to ograniczenia wiekowego już nie. Jak już ktoś oferuje szansę to niech będzie ona dostępna dla wszystkich bez wyjątku.

Written by sakowicz

Lipiec 24, 2007 at 8:47 am

Napisane w Misc

Brak internetu

2 komentarze

NTL postanowił zafundować sobie awarie, w wyniku czego cały weekend nie miałem sygnału telewizyjnego i co gorsza dostępu do internetu. Oczywiście pomoc techniczna wypiela się na klienta i nawet nie raczyła odebrać telefonu – co mnie nie dziwi w końcu Irlandia nie jest, aż tak kulturowo różna od Polski.
Dawno już zdążyłem zapomnieć co to znaczy nie móc odebrać poczty – a tu nagle – BANG! – i sprowadzony do parteru. Nie ma możliwości ani sprawdzenia najświeższych informacji ani puszczenia posta na bloga czy o zgrozo skorzystania ze Skype’a. Dosłownie powrót do ery kamienia łupanego, delirium i rozpacz.
Oczywiście – moja rodzinka czytając to (Cześć Mamo!) po raz kolejny stwierdzi: „Boże kochany! On jest uzależniony od komputera!”.
Nie będę zaprzeczał jeśli – bo to ponoć byłby pierwszy dowód powyższego stwierdzenia 😉 Jednak wracając do internetu, jestem pewien, że w chwili obecnej jest to najpotężniejsze i najbardziej powszechne narzędzie (obok telefonii komórkowej) – bez którego nie obejdzie się żaden dom, żadna firma – które ma jedna ‚drobną’ wadę. Otóż strasznie rozprasza! Jestem naprawdę zdziwiony ile, przez ten weekend, zrobiłem zaległych rzeczy – na które ‚ponoć’ ciągle nie starczało mi czasu. A tu proszę wystarczyło mnie odciąć od mojego czytnika RSS, poczty, grup dyskusyjnych, IM i ile zostało zrobione:)

Written by sakowicz

Lipiec 23, 2007 at 10:55 am

Napisane w Misc